MALARSTWO / PAMIĘĆ / SUMIENIE

Obrazy dla ducha.
Teatr sumienia.

Malarstwo Jana Marii Tomaszewskiego nie zabiega o łatwe piękno. Jest zaproszeniem do uważnego spojrzenia — w świat pamięci, niepokoju, symbolu i pytań, na które nie ma prostych odpowiedzi.

CZYTAJ DALEJ ↓
01 / 05O TWÓRCZOŚCI

Artysta i jego język

Jan Maria Tomaszewski jest polskim malarzem i grafikiem. Ukończył Akademię Sztuk Pięknych w Warszawie, gdzie kształcił się w pracowni malarskiej Rajmunda Ziemskiego. W jego twórczości akademicka dyscyplina rysunku i kompozycji spotyka się z osobistą, często symboliczną wyobraźnią.

Rodzinna tradycja artystyczna stanowi istotną część tej drogi. Jego ojciec, Stanisław Władysław Miedza-Tomaszewski, był wszechstronnym artystą związanym również z doświadczeniem wojny i konspiracji; matka, Irena Jasiewicz, była malarką. Oboje pozostawali związani z warszawską Akademią Sztuk Pięknych.

Twórczość Tomaszewskiego wyrasta z przekonania, że sztuka nie jest wyłącznie dekoracją. Może stać się świadectwem, rozmową z historią i próbą zmierzenia się z ludzkim sumieniem.

02 / 05O TWÓRCZOŚCI

Rysunek, forma i malarska materia

Rysunek nie pełni w tych obrazach roli pomocniczej. Jest narzędziem myślenia, konstrukcji i porządkowania ekspresji. Nawet w przedstawieniach śmierci, lęku czy chaosu wyczuwalna pozostaje dyscyplina formy.

Artysta pracuje z malarską materią, która potrzebuje czasu. Kolejne warstwy farby budują napięcie pomiędzy figurą a znakiem, światłem a półmrokiem, gestem a ciszą. Obrazy nie przekazują jednej, zamkniętej fabuły — pozostawiają widzowi przestrzeń do własnego odczytania.

W tej twórczości rozpoznawalne są zarówno tradycje polskiego malarstwa, jak i szersze europejskie dziedzictwo obrazu: od religijnej ikonografii i moralitetu po ekspresyjne wizje bliskie dawnym przedstawieniom memento mori.

Memento Mori
03 / 05O TWÓRCZOŚCI

Memento mori i teatr sumienia

W obrazach powracają figury śmierci, czaszki, szkielety, anioły, zwierzęta, procesje i postacie przypominające uczestników tajemniczego rytuału. Nie tworzą jednak katalogu grozy. Ich zadaniem jest skierowanie uwagi ku kruchości życia, pamięci, winie i moralnej odpowiedzialności.

Przestrzeń obrazu przypomina scenę, na której rozgrywa się dramat duchowy. Widz nie otrzymuje gotowego osądu. Zostaje postawiony wobec fragmentów opowieści, które musi samodzielnie połączyć.

Sacrum i profanum współistnieją tu bez łatwego rozdzielenia. Religijny znak sąsiaduje z cielesnością, lękiem i ironią, a tradycyjne symbole zyskują współczesny, niepokojący wymiar.

04 / 05O TWÓRCZOŚCI

Człowiek, wspólnota, bestiarium

Zwierzęta, ptaki, hybrydy i postacie na granicy człowieczeństwa nie są tylko fantastycznymi ozdobnikami. Tworzą własne bestiarium — język, w którym odbijają się ludzkie instynkty, słabości i zbiorowe mechanizmy.

Grupy figur, pochody i procesje można odczytywać jako obrazy wspólnoty: jej rytuałów, hipokryzji, lęków i powtarzalnych gestów. Malarstwo nie wskazuje jednej osoby czy wydarzenia, lecz pyta o doświadczenia, które powracają w różnych epokach.

W centrum pozostaje człowiek wobec granicy — śmierci, samotności, utraty sensu, własnej pamięci. Obraz staje się lustrem, w którym nie zawsze zobaczymy to, co chcielibyśmy zobaczyć.

Golgota
05 / 05O TWÓRCZOŚCI

Sztuka, która wymaga czasu

Tych obrazów nie sposób wyczerpać jednym spojrzeniem. Ich odbiór wymaga skupienia, zatrzymania i zgody na niejednoznaczność. Artysta nie podsuwa gotowej interpretacji: proponuje doświadczenie patrzenia.

W 2020 roku Tomaszewski zaprezentował w Warszawie wystawę „Wyrzut sumienia”, obejmującą 15 obrazów i 13 szkiców. W 2026 roku jego prace pokazano na wystawie w Parlamencie Europejskim w Strasburgu.

Wystawa „Obrazy dla ducha. Teatr sumienia” wpisuje się w tę drogę: od warsztatu i rysunku do obrazu jako miejsca pamięci, refleksji i spotkania z odbiorcą.

“Obraz nie musi uspokajać. Może poruszać — i właśnie dlatego pozostawać z nami na dłużej.”
ZOBACZ GALERIĘ ↗

O ŹRÓDŁACH

Opracowanie redakcyjne na podstawie udostępnionych materiałów wystawowych: biogramu „Jan Maria Tomaszewski”, eseju „Obrazy dla ducha. Teatr sumienia” oraz tekstu „Zamiast podziękowań” autorstwa dr. Jędrzeja Karola Lipskiego. Teksty zostały zsyntetyzowane i sparafrazowane, nie są dosłownym przedrukiem.